Rozbudził moją ciekawość odkąd pierwszy raz o nim przeczytałam, a w niedługim czasie trafił w moje dłonie jako jeden z upominków na Maybe Beauty.
Skoro kusił mnie od pewnego czasu to i za jego używanie zabrałam się z ochotą, choć przyznam szczerze - również z dozą pewnych obaw. Jakich? Czy były słuszne? O tym w dalszej części.
