Dziś pora na ombre. Trochę żal mi było zmywać śnieżynki, bo wyglądały nadal jak świeżo zrobione.
Mistrzem ombre to ja nie jestem ale pokaże jak ja to robię.
Najpierw maluję paznokcie białym lakierem.
Następnie gdy lakier wyschnie oliwką smaruje skórki by potem było łatwiej je wyczyścić.
Następnie wybieram lakiery, których chcę użyć do zrobienia ombre. U mnie wybór padł na te:
Kolejna rzecz to pomalowanie gąbeczki wybranymi lakierami:
I bierzemy się za delikatne, kilkakrotne dociskanie do paznokci. Na koniec pomalowałam wszystko matowym topem (ostatnio coś go polubiłam)
A tu jeszcze ombre w 2 kolorach - takie bardziej mi się podoba:
Takie to te moje trochę nieudolne ombre.
Resztę prac w projekcie znajdziecie TU
Monika
Mistrzem ombre to ja nie jestem ale pokaże jak ja to robię.
Najpierw maluję paznokcie białym lakierem.
Następnie gdy lakier wyschnie oliwką smaruje skórki by potem było łatwiej je wyczyścić.
Następnie wybieram lakiery, których chcę użyć do zrobienia ombre. U mnie wybór padł na te:
Kolejna rzecz to pomalowanie gąbeczki wybranymi lakierami:
I bierzemy się za delikatne, kilkakrotne dociskanie do paznokci. Na koniec pomalowałam wszystko matowym topem (ostatnio coś go polubiłam)
A tu jeszcze ombre w 2 kolorach - takie bardziej mi się podoba:
Takie to te moje trochę nieudolne ombre.
Resztę prac w projekcie znajdziecie TU
Monika


















