Jako właścicielka krótkich włosów - od lat kilkunastu - lakierów do ich utrwalenia zużyłam liczne ilości. Pierwszy mój kontakt z tym rodzajem kosmetyków rozpoczął się w podstawówce, gdy na szkolne dyskoteki stylizowało się grzywkę na "Alfa" (ten rudy kosmita z serialu tv). Wtedy lakiery były duszące, sklejały niemiłosiernie a ich zapach można było łatwo pomylić z zapachem muchozolu.
Minęło sporo czasu, rynek kosmetyczny w naszym kraju na szczęście się rozwinął (na nieszczęście naszych portfelów), więc i samych lakierów mamy spory wybór.
Mój tym razem padł na lakier do każdego rodzaju włosów - mocne utrwalenie AVON Advance Techniques.
