1/23/2018

Maseczka nawilżająca ARTISTRY HYDRA-V™

Czy znacie markę Artistry? Dla mnie brzmiała obco, nie kojarzyła mi się z żadnym produktem. Dopiero gdy usłyszałam, że to "dziecko" Amway, to coś mi w głowie zaświtało. Pamiętam szał nad Amway na początku lat 90-tych. Pamiętam mojego wujka, który w Amway działał, który roztaczał po całej rodzinie wizję szybkiego i wielkiego zarobku. Który chwalił produkty, robił jakieś pokazy ich świetności, a ja - kilkulatka wierzyłam, że mają magiczną moc. Niemal cudotwórczą.
Wujek fortuny raczej się nie dorobił, ba - nawet ostatnie lata życia spędził w skrajnej biedzie. Słuch o Amway zaginął (przynajmniej w mojej rodzinie i kręgu znajomych), aż do listopada 2017, kiedy to miałam okazję poznać przemiłą Panią Beatę, która o Artistry i ich produktach wie chyba wszystko. Z pełnym zafascynowaniem opowiada o każdym z kosmetyków.
Mnie zaciekawiła linia HYDRA-V i o maseczce z tej linii dziś kilka słów opowiem.

pielęgnacja, artistry, maseczka do twarzy, maska w płachcie, recenzja, blog kosmetyczny,Maseczka nawilżająca ARTISTRY HYDRA-V™, amway, blog urodowy, maseczka w płachcie,

Trochę się maseczka naczekała na opisanie, ale lepiej późno niż wcale. Zwłaszcza, że warta jest wpisu.
Pojawiła się u mnie w momencie idealnym, takim, w którym potrzebowałam natychmiastowego nawilżenia. Skóra mojej twarzy skumulowała w sobie suchość wywołaną zimnem, klimatyzacją w pracy, słabym nawodnieniem organizmu od wewnątrz i czym jeszcze tylko można.
Mimo pochwał ze strony Pani Beaty na jej temat nie dawałam jej spektakularnych szans. A jednak zaskoczenie było. I to miłe.

pielęgnacja, artistry, maseczka do twarzy, maska w płachcie, recenzja, blog kosmetyczny,Maseczka nawilżająca ARTISTRY HYDRA-V™, amway, blog urodowy, maseczka w płachcie,

W pudełku standardowo znajduje się 5 saszetek z maseczką w formie płatu z wyciętymi otworami na oczy, usta i nos. Tu niestety mały minus - otwory na oczy są wąsko osadzone, przez co wydają się za małe. Na szczęście lekkie nacięcie ratuje sytuację.
Każda płachta posiada 2 warstwy siateczkowe - pierwszą zdejmujemy przed nałożeniem, drugą gdy rozłożymy maseczkę na twarzy. Obie pomagają zatrzymać wilgotność, sprawiają że esencja pozostaje na płacie i nie spływa jej za dużo to saszetki. A także pozwala na komfortowe założenie maski.

Esencja posiada silnie nawilżające właściwości dostarczają skórze kwas hialuronowy oraz wodę z fiordów norweskich. Muszę przyznać, że dawno żadna maska nie zrobiła na mnie takiego efektu "WOW". Dobrze trzymała się twarzy i mimo, że była bardzo mocno nasączona esencją, to nic nie spływało (nie cierpię tego!).
Po aplikacji byłam oczarowana wyglądem mojej skóry. Coś pięknego! Gładziutka, dobrze nawilżona i ten stan utrzymywał się do końca dnia (maseczkę aplikowałam rano). Zdejmując ją z twarzy nadal była mocno nasączona, że spokojnie można by było zrobić drugą aplikację. Ja wykorzystałam ten fakt i przejechałam maseczką po dekolcie a na koniec po nogach. A co - im też się coś dobrego należy. W saszetce zostawało jeszcze sporo dobroczynnego płynu, więc przelałam go do małego słoiczka i aplikowałam w kolejne dni na twarz. W końcu coś tak dobrego, coś co cudownie odświeża wygląd skóry, warto wykorzystać do ostatniej kropli.

pielęgnacja, artistry, maseczka do twarzy, maska w płachcie, recenzja, blog kosmetyczny,Maseczka nawilżająca ARTISTRY HYDRA-V™, amway, blog urodowy, maseczka w płachcie,


Maseczka do najtańszych nie należy - kosztuje 155zł za pudełko, czyli za 5 maseczek. Choć może u konsultantek/przedstawicieli można dostać na sztuki?

Więcej o maseczce TU


16 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie maski, ta zapowiada się bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, ze nie jest tansza. Tym bardziej, ze tak mocno nawilza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżenie twarzy rekompensuje suszę w portfelu ;D

      Usuń
  3. W Amway płyn do naczyń był bardzo dobry 😉 a maseczka brzmi bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj kosztuje sobie sporo - pierwszy raz o niej słyszę. Faktycznie był taki czas, że Amway było strasznie popularne i dużo się o tej firmie mówiło.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie słyszałam ani o Amway ani o Artistry :D Ale maseczka wydaje się zacna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jaka cena...Wow ..na razie zarabiam raptem 2 tys...Jak będę z 3 tys zarabiać to sobie kupie ;)

    Przypominam o Walentynkowym konkursie :)
    Zapraszam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena zaporowa jak za maseczki, ale skoro byłaś zachwycona no to chyba warto :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmiało fajnie, dopóki nie zobaczyłam, ile kosztują :O

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię nawilżające maski w płachcie, ale te są dla mnie o wieeele za drogie :O

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie jakiś ślad - dzięki niemu łatwiej trafię do Ciebie.

Reklamy, komentarze typu "obserwujemy?" etc - na to nawet nie wysilaj klawiatury.

Copyright © 2014 Mix Of Life... , Blogger